Peron nr. 3, czyli ostatnia podróż Z. Cybulskiego

Historia życia i śmierci aktora nazywanego „polskim Jamesem Deanem” nierozerwalnie łączy się z Wrocławskim dworcem, stylem życia Zbyszka Cybulskiego. Ryzykant, który zawsze czkał aż pociąg ruszy, żeby do niego wskoczyć. 8 stycznia wracając z planu filmowego, prawdopodobnie podpity usiłuje wskoczyć do rozpędzającego się pociągu. Niestety wpada między wagony, godzinę walczy o życie i niestety umiera w szpitalu. 30 lat później – 8 stycznia 1997 roku, Andrzej Wajda, na pechowym peronie nr 3 odsłonił pamiątkową tablicę. W filmie poświęconym Z. Cybulskiemu podobną scenę usiłuje wykonać kaskader i niemal przypłaca ten wyczyn życiem